kawowiecPolska jest krajem, w którym skutki zmian klimatu wydają się być stosunkowo dalekie. Fakt, w naszym kraju występują coraz częściej gwałtowne zjawiska pogodowe, a liczba tornad zwiększyła się znacznie w ciągu ostatnich 20 lat. Jednak wciąż katastrofalne susze i długotrwałe upały kojarzą nam się z Afryką czy Ameryką Południową.

Być może szanowny czytelnik czyta ten tekst nad kubkiem aromatycznej kawy… Cóż jednym ze skutków zmian klimatu odczuwalnym w Polsce będzie wysoka cena kawy. Jakość kawy nie będzie też tak wysoka, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni. Ponieważ na wspomnianych wyżej kontynentach produkuje się 90% docierającej do nas kawy.

Kawowiec czuje się najlepiej na wyżynach Afryki Wschodniej, skąd pochodzi. Pomiędzy 1500 a 2800 m n.p.m., gdzie panuje stabilny chłodny klimat roślina czuje się najlepiej. To właśnie chłodny stabilny klimat pozwala na powolną akumulacje substancji aromatycznych w owocach kawowca. Oczywiście wnikliwa analiza rocznika statystycznego pokaże, że z owych 90% polskiej kawy większość pochodzi z Brazylii, gdzie kawa została sprowadzona przed wiekami. A to właśnie tam skutki zmiany klimatu zaczynają być odczuwalne w poważnym stopniu. Obecny poziom temperatur ogranicza obszar nadający się pod uprawę. Pojawiają się też susze.

Przy temperaturze 23°C i większej kawowiec znacznie przyspiesza metabolizm. Oznacza to niskie plony ziarna bardzo niskiej jakości. Pojawią się też choroby i szkodniki. Najważniejszą chorobą jest rdza, która atakuje liście brazylijskich kawowców. W Afryce Wschodniej kornik Hypothenemus hampei atakuje plantacje kawy powodując szkody rzędu 500 milionów USD rocznie. Wzrost temperatur spowodował, że zasięg tego szkodnika wzrósł na tyle, ze może on atakować plantacje kawy. Cieplejszy klimat oznacza też, że może on się rozmnażać aż 5 razy w ciągu roku.

Czas pożegnać się z kubkiem aromatycznej kawy, przynajmniej w cenie jaką znamy. Oczywiście opisany proces zagrozi też efektom ruchu Fair Trade i może spowodować wstrząs ekonomiczny w krajach globalnego Południa.