CalliandraWspółczesne rolnictwo jest źródłem znacznej ilości gazów cieplarnianych, większej nawet niż transport. Emisje dwutlenku węgla powstają już na etapie produkcji nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony roślin, uwalniany jest on z gleb także na skutek ich degradacji i zmniejszania się zawartości próchnicy. Rolnictwo nie musi jednak być częścią problemu zmian klimatu powodowanych działalnością człowieka, lecz jedną z dróg jego rozwiązania.

Wiązanie dwutlenku węgla

Dzięki dbałości o glebę i stosowaniu ekologicznych metod, rolnictwo może nie tylko zapewnić dobre zbiory, lecz również magazynować dwutlenek węgla pobrany z powietrza. Dzieje się tak, gdy rośnie w glebie zawartość humusu lub inaczej próchnicy. Gdy rozkładany jest kompost lub świeże resztki roślin, to część z nich jest konsumowana przez mikroorganizmy, a część zawartych w nich substancji, w tym węgiel, wbudowywana jest w cząsteczki humusu i w ten sposób dwutlenek węgla z powietrza jest magazynowany w glebie. Oprócz tego dwutlenek węgla jest zatrzymywany w samych roślinach. Dla przykładu: świerk posadzony w Polsce jako ochrona od wiatru, w ciągu 10 pierwszych lat wzrostu magazynuje 0,32 kg dwutlenku węgla. W tropikach idzie to znacznie szybciej – drzewo Calliandra calothyrsus może zmagazynować w tym samym czasie aż 173 kg dwutlenku węgla. W gospodarstwie przyjaznym dla klimatu sadzi się więc przede wszystkim rośliny wieloletnie, drzewa owocowe, orzechy, krzewy, lecz także wieloletnie trawy na pastwiskach. Do pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery idealnie nadają się leśne ogrody.

Żywność przyjazna dla klimatu

W Wielkiej Brytanii stworzono specjalny kalkulator internetowy dla rolników, pozwalający samodzielnie policzyć emisje gazów cieplarnianych w swoim gospodarstwie. Opracowany został także system certyfikacji, dzięki któremu rolnicy mogą zamieszczać na swoich produktach specjalny znaczek, który jest informacją dla konsumentów, że żywność z danego gospodarstwa jest przyjazna dla klimatu. Aby uzyskać złote logo dla najbardziej przyjaznych dla klimatu gospodarstw, konieczne jest nie tylko sadzenie drzew i wzbogacanie zawartości próchnicy w glebie, lecz również korzystanie w 100% z prądu elektrycznego z odnawialnych źródeł energii czy dążenie do zmniejszania zużycia ropy w gospodarstwie. Mniejsze zużycie ropy to nie tylko mniejsze emisje gazów cieplarnianych, lecz również większa odporność rolnika na wzrost cen ropy lub zmniejszenie się jej dostaw w przyszłości.

Biowęgiel

Do wiązania dwutlenku węgla w glebie można wykorzystać także biowęgiel, czyli wszelkiego rodzaju substancje roślinne, jak drewno, bambus czy łupiny orzechów, poddane procesowi spalania bez dostępu tlenu (piroliza). Powstały w ten sposób biowęgiel wiąże dwutlenek węgla w sposób bardziej trwały niż humus, a jednocześnie poprawia żyzność gleby, stanowiąc świetne siedlisko dla mikroorganizmów. Metoda ta pochodzi z Amazonii, gdzie przez stulecia Indianie budowali gleby dodając do nich właśnie zwęglone rośliny i gliniane skorupy. Odkryte w Amazonii obszary czarnej ziemi, czyli po portugalsku terra preta, zachowały żyzność do dziś. Wytwarzając biowęgiel i dodając go do gleby, można wychwytywać dwutlenek węgla z atmosfery i powoli zmniejszać jego stężenie. Wzrost zawartości substancji organicznych w glebie zaledwie o 1%, dzięki nawożeniu kompostem i biowęglem, pozwala na powierzchni 1 hektara zmagazynować ok. 960 kg dwutlenku węgla.
 
Powyższy artykuł to fragment publikacji “Żywność i demokracja. Wprowadzenie do suwerenności żywnościowej” autorstwa Marcina Gerwina, którą Polska Zielona Sieć wydała w 2011 roku. Z całością publikacji możecie zapoznać się tutaj. Zachęcamy do lektury!

Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Na zdjęciu kwitnące drzewo z gatunku Calliandra calothyrsus (Fot. Trees for the Future / flickr)