usda_2Większość istot żyjących na ziemi odżywia się, pośrednio lub bezpośrednio, energią słoneczną. Rośliny w procesie fotosyntezy, a zwierzęta i ludzie zjadając rośliny lub inne zwierzęta. Do końca XIX wieku większość energii używanej w rolnictwie pochodziła ze słońca – bezpośrednio oraz w formie energii z pracy mięśni rolników i zwierząt pociągowych. Sytuacja uległa zmianie wraz z rewolucją przemysłową. Zaczęto używać maszyn napędzanych paliwami kopalnymi. W połowie XX wieku, wraz z zieloną rewolucją, paliwa kopalne zaczęły być dodatkowo przetwarzane na nawozy i opryski.

Na obecną chwilę doszliśmy do stanu, w którym produkcja 1 kcal żywności pochłania ponad 7 kcal energii użytej w rolnictwie. Teoretycznie nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że paliwa kopalne nie są źródłem energii odnawialnej, a ich wydobycie, przetwarzanie i spalanie przyczynia się do degradacji środowiska naturalnego, wpływa negatywnie na zdrowie ludzi oraz przyczynia się do konfliktów zbrojnych i zwiększania różnic społecznych. Biorąc pod uwagę przyrost populacji oraz poziom dzisiejszej konsumpcji, ten kierunek rozwoju nie będzie w stanie się utrzymać w obecnej formie.

Zielona rewolucja

Zielona rewolucja została zapoczątkowana po II Wojnie Światowej, a jej najintensywniejszy etap miał miejsce w latach 60-tych XX wieku. Jej głównym celem było rozwiązanie problemu głodu na świecie. Dzięki upowszechnieniu maszyn rolniczych, a w szczególności stosowaniu nawozów sztucznych oraz pestycydów, wydajność w rolnictwie zwiększyła się kilkukrotnie. Przemysłowe rolnictwo rozpowszechniło się w różnych częściach świata, a wraz z nim stopniowo zwiększał się popyt na paliwo, nawozy sztuczne oraz pestycydy. W rezultacie współczesne rolnictwo stało się gałęzią gospodarki bazującą na paliwach kopalnych.

Miedzy rokiem 1945 a 1994 nakłady energii w rolnictwie wzrosły 4 krotnie, podczas gdy plony zwiększyły się tylko 3 krotnie. Okazało się, że stosowanie coraz większej ilości oprysków oraz nawozów sztucznych przyczynia się do wzrostu zużycia energii, lecz nie przekłada się na najważniejsze – wzrost upraw.

Ponad 30% energii w rolnictwie jest zużywane do produkcji nawozów sztucznych. Napędzanie maszyn i pojazdów w przemyśle rolniczym pochłania również ponad 30% energii. Pozostałe zużycie przypada na nawadnianie, hodowlę zwierząt, suszenie ziaren i zbiorów oraz produkcję pestycydów.

Globalizacja

Gospodarka oparta na paliwach kopalnych, nastawiona na ciągły wzrost na planecie o ograniczonych zasobach, nie jest racjonalna, a nawet możliwa w obecnym systemie energetycznym. Podążając w tym kierunku, już niedługo nie będziemy w stanie utrzymać standardu życia na obecnym poziomie. Koszty zewnętrzne, takie jak pogłębianie się nierówności społecznych na linii miasto-wieś i dewastacja środowiska naturalnego, nie są wliczane do bieżących kosztów, do których w przyszłości trzeba będzie jeszcze doliczyć koszty zniszczenia naturalnych ekosystemów i zdrowia ludzi.

Globalizacja przyczyniła się do znacznego wzrostu zużycia energii w rolnictwie i przemyśle spożywczym. Nowe rynki zbytu i transport towarów na duże odległości zwiększyły popyt na paliwa. Rosnąca energochłonność rolnictwa coraz bardziej wpływa na światowe ceny produktów spożywczych, które stają się coraz wyraźniej zależne od ceny ropy. To właśnie cena ropy była jedną z przyczyn gwałtownych zwyżek światowych cen żywności w czasie kryzysu w 2008 roku.

Obecnie nie tylko egzotyczne produkty spożywcze pokonują tysiące kilometrów. Dzisiaj możemy kupować nawet pospolite warzywa sprowadzane z różnych zakątków świata. Musimy pamiętać jednak, że ich końcowa cena nie zawiera kosztów ukrytych.

Na rolnictwie przemysłowym zarabiają przede wszystkim korporacje agrochemiczne i koncerny paliwowe. Z kolei w najgorszej sytuacji z jego powodu są drobni rolnicy w krajach globalnego Południa, posiadający niewielkie pola uprawne, którzy nie są w stanie konkurować z niskimi cenami produktów sprowadzanych z krajów uprzemysłowionych.

Mięso a zużycie energii

usda_1Mięso jako źródło energii jest pokarmem najbardziej obciążającym ekosystem. Pośrednie zmagazynowanie energii słonecznej wymaga bardzo dużego nakładu energii i wody. Zwierzę w trakcie swojego życia traci energię na ruch, trawienie, utrzymywanie ciepłoty ciała i inne czynności fizjologiczne.

W przypadku hodowli tradycyjnej krowa żywiła się głównie trawą. Przetwarzała rośliny niejadalne dla człowieka na mleko lub mięso. W hodowli przemysłowej produkcja samych ziaren przeznaczonych na paszę pochłania olbrzymie ilości energii. 90% światowych upraw soi jest przeznaczane na paszę dla zwierząt hodowlanych. W USA i Kanadzie połowa syntetycznych nawozów jest zużywana do upraw nasion paszowych. W Wielkiej Brytanii jest to 70% rynku nawozów. Wyprodukowanie 1kg wołowiny to ekwiwalent świecenia 100 watowej żarówki przez 20 dni.

Hodowla zwierząt emituje olbrzymie ilości metanu do atmosfery. Przemysłowa hodowla zwierząt jest odpowiedzialna za 18% światowej emisji gazów cieplarnianych. Co więcej pod tereny przeznaczone na wypas bydła lub uprawę soi paszowej wycinane są masowo lasy deszczowe. Jeśli uwzględnimy wycinkę lasów, to emisja wynosi ponad 33%.

Jeżeli światowy wzrost popytu na produkty odzwierzęce utrzyma się na obecnym poziomie, to według szacunków globalna produkcja mięsa może się zwiększyć ponad dwukrotnie – z 229 mln ton w 2000 roku do 465 mln ton w 2050 roku. Analogicznie produkcja mleka może wzrosnąć z 580 ton do 1043 ton.

Ograniczenie lub nawet rezygnacja ze spożycia mięsa jest jednym z najważniejszych kroków zaradczych, jakie może podjąć ludzkość, aby uchronić się przed katastrofą. Przy przewidywanym wzroście światowej populacji system tak funkcjonujący się nie utrzyma. Spożywanie pokarmu tak bardzo niewydajnego w cyklu obiegu energii już na chwilę obecną jest wielkim marnotrawstwem.

Żywność lokalna, sezonowa, ekologiczna

Przeciętny konsument poprzez swoje codzienne zachowania może wpłynąć na ilość zużycia paliw kopalnych oraz emisję gazów cieplarnianych. Oprócz ograniczania mięsa w naszej diecie warto starać się spożywać produkty lokalne oraz sezonowe. Najlepiej wybierać te pochodzące z upraw ekologicznych. Tym sposobem ograniczymy zużycie nawozów sztucznych i pestycydów oraz zmniejszymy zapotrzebowanie na paliwo wykorzystywane w transporcie i energię potrzebną do przechowywania żywności w chłodniach. Ważne jest też unikanie żywności przetworzonej. Składniki takich produktów często pochodzą z odległych części świata i pokonują tysiące kilometrów.

Ostatnie analizy wskazują, że optymalne gospodarstwa rolne wcale nie muszą opierać się na standardowym modelu. Kiedy spojrzymy całościowo, uwzględniając wszystkie koszty i konsekwencje, to okazuje się, że tradycyjna i ekologiczna uprawa może się wszystkim opłacać. Przede wszystkim rolnikom, konsumentom i przyrodzie.

Badania naukowców z Uniwersytetu Michigan potwierdzają obserwowane w różnych regionach świata prawidłowości, że metody ekologiczne i niskonakładowe mogą zwiększyć plony w krajach rozwijających się, przy zachowaniu wydajności w krajach uprzemysłowionych.

Co w zamian?

usda_3Zmiana dotychczasowego przemysłowego modelu rolnictwa nie będzie łatwa ani szybka. Ważne, aby rolnictwo tradycyjne w krajach globalnego Południa nie szło tą samą drogą i nie popełniało podobnych błędów.

Rolnicy mają o wiele większy potencjał do produkcji energii niż przeciętny mieszkaniec miasta. Rolnik ma dostęp do biomasy, z której można produkować biogaz. Zwykle posiada też duże i odsłonięte przestrzenie, które można częściowo zabudować fotoogniwami lub zainstalować turbinę wiatrową. Tym sposobem część energii wykorzystywanej w gospodarstwie może pochodzić ze źródeł odnawialnych.

Najtrudniej jest zastąpić ropę naftową w przypadku napędzania maszyn rolniczych. Jednak i tutaj znajdujemy rozwiązanie. Rolnik mógłby uprawiać rośliny w celu przetworzenia ich na agropaliwo. Uprawiałby je dodatkowo jako zapas energetyczny, a nie w celach handlowych. Tym sposobem nie stanowiłoby to zagrożenia dla cen żywności. Według wyliczeń 1/5 terenów uprawnych obsianych roślinami przeznaczonymi do produkcji agropaliwa wystarczyłaby do pozyskania energii potrzebnej do całorocznych prac rolniczych na pozostałym areale.

Słuszne kierunki

W latach 1979-2000 gospodarstwa rolne w USA zmniejszyły zużycie paliw kopalnych o około 30%. Uzyskano to głównie poprzez zmniejszenie zależności od nawozów azotowych i pestycydów. Impulsem był kryzys paliwowy, który pod koniec lat 70-tych poważnie wpłynął na światową gospodarkę. Dalsze zmniejszenie udziału paliw kopalnych – o 50% do roku 2020 – jest możliwe, jeśli zwiększy się wydajność energetyczną, a paliwa kopalne zostaną zastąpione odnawialnymi źródłami energii.

Przestawianie rolnictwa na uprawy tradycyjne i ekologiczne jest kolejnym ważnym krokiem, aby odwrócić niebezpieczne trendy. Duży wpływ na kształtowanie się alternatywnego rynku mają codzienne wybory konsumenckie. Ograniczanie mięsa w diecie oraz zwiększenie spożycia produktów lokalnych i sezonowych może wpływać na charakter podaży. Jeśli chcemy utrzymać podobny standard życia, jakim cieszymy się obecnie, to zmiany w naszym sposobie odżywiania i pozyskiwania żywności są nieuniknione.
 
Autor: Maciej Skinderowicz
 
Źródła:

www.fromthewilderness.com/free/ww3/100303_eating_oil.html

www.sustainabletable.org/982/agriculture-energy-climate-change

Dowiedz się więcej:

Raport “Rolnictwo na rozdrożu”

Broszura “Rolnictwo UEEU – podejmując wyzwanie zmian klimatycznych”

Raport “Livestock’s long shadow: environmental issues and options”

Raport “Impacts of Higher Energy Prices on Agriculture and Rural Economies”

Raport “The Food and Farming Transition: Toward a Post Carbon Food System”
 
Fot. USDA / Flickr