Dziś na negocjacje klimatyczne w Kopenhadze nie wpuszczono kilkuset przedstawicieli organizacji pozarządowych z całego świata, mających status obserwatorów Konwencji Klimatycznej. Przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego począwszy od Nigerii, przez Japonię do Danii byli oficjalnymi uczestnikami szczytu przez ostatnie prawie 2 tygodnie. Gdy dzisiaj rano próbowali dostać się na konferencję, dowiedzieli się, że posiadane przez nich oficjalne identyfikatory straciły ważność, mimo, że zgodnie z informacją Sekretariatu UNFCCC powinny być nadal ważne.

Szef Friends of the Earth International (jednej z organizacji, której odmówiono wstępu), Nnimmo Bassey mówi: „Jesteśmy zaskoczeni i zszokowani faktem, że społeczeństwo obywatelskie zostało wyłączone z procesu negocjacji. Nasza organizacja reprezentuje tu miliony ludzi z całego świata, postulując sprawiedliwość jako klucz do porozumienia klimatycznego. Próbujemy wyjaśnić zaistniałą sytuację.”

W tym momencie przedstawiciele organizacji, którym z niewyjaśnionych powodów odmówiono wstępu na konferencję, znajdują się wciąż między wejściem na teren konferencji a bramkami bezpieczeństwa.

Artykuł 6 UNFCCC zobowiązuje strony Konwencji do promowania udziału społecznego w procesie dyskusji nad zapobieganiem zmianom klimatu. Prawo do uczestnictwa w procesie decyzyjnym jest również zapewnione Artykułem 25 Międzynarodowego Paktu Praw Społecznych i Politycznych. Pakt przyjęty pod auspicjami Narodów Zjednoczonych tworzy prawny kontekst dla negocjacji w ramach Konwencji Klimatycznej.

Co więcej, Dania, a także większość innych krajów uczestniczących w negocjacjach,
są stronami Konwencji z Aarhus (konwencja dotycząca dostępu do informacji, udziału społecznego w procesach decyzyjnych i dostępu do sprawiedliwości w kwestiach środowiskowych). Są więc zobowiązane promować zasady konwencji w trakcie międzynarodowych negocjacji. „Zaistniałe restrykcje są jawnym pogwałceniem zasad, do których przestrzegania zobowiązana została Dania i inne kraje będące stroną Konwencji z Aarhus (w tym Polska). Złamanie przez ONZ praw człowieka, których ma być strażnikiem, jest wydarzeniem bez precedensu w dotychczasowej historii negocjacji klimatycznych.” komentuje dr Zbigniew Karaczun z Polskiego Klubu Ekologicznego, członka Koalicji Klimatycznej.