Inne programy PZS: ekonsument.pl | globalnepoludnie.pl | ekoprojekty.pl | powietrze.krakow.pl RSS: Zapisz się do naszego RSS!
Strona główna > NASZE AKCJE > Poprzednie akcje > Dla klimatu = przeciw ubóstwu > Negocjacje Klimatyczne > Rezultaty 17. Konferencji Klimatycznej ONZ w Durbanie, to nie (...)

Rezultaty 17. Konferencji Klimatycznej ONZ w Durbanie, to nie sukces

Niedziela 11 grudnia 2011 / Milena Antonowicz

9 grudnia miały zakończyć się dwutygodniowe międzynarodowe negocjacje klimatyczne w Durbanie, RPA. Rozmowy na wysokim szczeblu trwały jednak dłużej. Przedstawiciele ponad 190 państw skończyli debatować o czwartej nad ranem 11 grudnia. Konferencja odbywała się pod hasłem „Ratując jutro dzisiaj“. Tysiące delegatów oraz ekspertów pracowało nad wprowadzeniem w życie ustaleń ze szczytu w Cancun oraz kompromisem w sprawie wygasającego w 2012 roku Protokołu z Kioto. Cały świat oczekiwał postępów w drodze do nowej prawnie wiążącej umowy redukującej emisje.

Ile razy można oglądać to samo przedstawienie? Akt pierwszy, obietnice na temat ambitnych celów politycznych oraz poczucia odpowiedzialności za losy świata. Akt drugi, okazuje się, że każda pomoc, nawet ta, której bardzo chcemy udzielić, ma swoją cenę. Akt trzeci, zapewnienia zapewnieniami, ale część bohaterów schodzi ze sceny, a część zostaje i postanawia wszystkiemu zaprzeczać. Akt czwarty, argumentacje, przekonywania, kłótnie. Akt piąty, nie do odróżnienia od czwartego, tylko nocą. Akt szósty, ogłoszenie wspólnie podjętych decyzji (wiele z nich nie jest de facto decyzjami, a raczej ustaleniem czasu podjęcia decyzji). Akt siódmy, bohaterzy klepią się po plecach i chwalą swoją grą przed widownią. Akt ósmy, widownia wychodzi. Scena to nie wszystko. This is not THE END (to nie koniec).

DECYZJE COP17

  • Protokół z Kioto

Ustalono, że drugi okres obowiązywania postanowień Protokołu z Kioto rozpocznie się 1 stycznia 2013 roku. Zaś zakończy 31 grudnia 2017 lub 2020 – dowiemy się w przyszłym roku. Cele redukcyjne państw muszą zostać przedstawione w postaci ilościowych limitów emisji lub wysokości redukcji i mają być zweryfikowane przed 1 maja 2012 roku. Zadaniem Protokołu jest redukować emisje państw rozwiniętych, jednak Stany Zjednoczone nadal odmawiają podjęcia zobowiązania, a Kanada, Rosja i Japonia zrezygnowały z jego przedłużenia.

  • Nowe prawnie wiążące porozumienie światowe

Negocjatorzy zobowiązali się wypracować tekst nowego prawnie wiążącego porozumienia, obejmującego 100% globalnych emisji, najpóźniej w 2015 i wprowadzić je w życie do 2020 roku. Ma ono być sprawiedliwą umową wszystkich państw, a nie tylko części, jak robi to Protokół z Kioto. Znacząca debata toczyła się w kwestii natury przyszłego porozumienia - ostatecznie zapisano, że ma to być „uzgodniony rezultat z mocą prawną“.

  • Zielony Fundusz Klimatyczny

Fundusz ma być gotowy do działania w przyszłym roku. Strony konwencji już zaczęły składać zobowiązania finansowe na pierwsze kroki funduszu. Do 31 marca 2012 strony mają podać nominacje na członków Rady funduszu, których ma być 24. Kadencja będzie trwać 3 lata. Pierwsze zebranie Rady ma się odbyć przed 30 kwietnia przyszłego roku w Szwajcarii, zaś drugie w Korei Południowej. Do 15 kwietnia mogą zgłaszać się państwa chętne do przyjęcia siedziby funduszu na swoim terytorium. Niemcy już wyraziły taką wolę. Postępy zostały uczynione także w zakresie implementacji pozostałych postanowień z COP Cancun takich, jak Komisja Adaptacyjna i Mechanizm Technologii.

  • COP 18

18. Konferencja Stron Ramowej Konwencji ONZ ds. Zmian Klimatu odbędzie się między 26 listopada a 7 grudnia 2012 roku w Katarze.

Z innych postanowień można wymienić ustalenia dotyczące zasad i procedur uznawania metody przechwytywania i składowania emisji (CCS) za część mechanizmu czystego rozwoju.

ILE PORAŻKI W TYM SUKCESIE

Postanowienia konferencji w komunikacie UNFCCC ogłaszane są jako przełomowa odpowiedź na problem zmian klimatu. Odpowiedź na potrzebę redukcji emisji gazów cieplarnianych w celu ograniczenia wzrostu średniej globalnej temperatury na poziomie 2 st. C. Jednocześnie strony konwencji są świadome, że ustalenia z Durbanu nie spełniają tego celu. Na razie musimy zadowolić się zapewnieniem, że działania redukcyjne zostaną zintensyfikowane w przyszłości. Zaś każdy kraj z osobna może nie czekać i sam podjąć kroki w kierunku nisko-emisyjnej gospodarki, będąc pewnym, że ustalenia z Durbanu i tak do tego doprowadzą. Czy faktycznie jest to sukces, jak twierdzi także minister Korolec?

Politycy nazywają sukcesem osiągnięcie porozumienia, którego celem jest zatrzymanie globalnego ocieplenia, ale nie spełnia ono tego celu. Obserwatorzy są zgodni, że o sukcesie nie może być tu mowy. Nie mamy żadnej gwarancji, że globalna średnia temperatura nie wzrośnie ponad 2 st. C. Wręcz przeciwnie, symulacje mówią, że przy tegorocznych ustaleniach możemy spodziewać się wzrostu o około 3-4 st. C. Dla klimatu oznacza to nieodwracalne zmiany, fatalne w skutkach dla ludzi i ekosystemów. Czy to jest ten przełom?

W Durbanie nie było mowy także o tym, w jakim stopniu oraz tempie będą podejmowane redukcje emisji. Oznacza to, że podjęcie faktycznie znaczących decyzji, wpływających na poziom gazów cieplarnianych w atmosferze, nadal jest przed nami. Pamiętajmy, że porozumienie co do konkretnych zobowiązań redukcyjnych będzie najtrudniejszą częścią przyszłych negocjacji i może trwać najdłużej.

Niewątpliwie doczekaliśmy postępu w kwestii mechanizmów adaptacji i mitygacji. Z drugiej strony czy wdrożenie uzgodnień z poprzedniej konferencji powinno się nazywać sukcesem? Jeśli rok temu uzgodniliśmy, że w tym roku coś zrobimy, to dotrzymywanie słowa wydaje się naturalną koleją rzeczy.

Jesteśmy bogaci w doświadczenia z procesu tworzenia Protokołu z Kioto. Nowe porozumienie ma wiązać o wiele więcej stron. Jednak czy naprawdę niemożliwe jest skrócenie czasu rozmów do mniej niż 8 lat? Taka opieszałość nie może być nazywana ambitną, szczególnie w czasach, które potrzebują szybkich działań.

Na koniec, warto ocenić działania polskiej prezydencji jako reprezentanta UE. Unia zawsze była liderem walki ze zmianami klimatu. Polska nie. Możliwe, że reputacja kraju węglem płynącego nam nie pomaga, jednak ten węgiel sam się nie wydobywa. I polscy delegaci nie potrafią o tym nie przypominać. Negocjacje klimatyczne są dużym politycznym wyzwaniem, które wymaga umiejętnego miksu subtelności, chodzenia na kompromis i stanowczości. Niestety jeśli mamy pochwalić pracę negocjatorów z Unii, to praca delegatów spoza Polski, bardziej na to zasługuje.

Na szczycie obecne były negatywne komentarze o naszej prezydencji ze strony organizacji pozarządowych, a także sąsiadów z Europy. Jednym z tego powodów było blokujące postępy podejście polskich reprezentantów do sprawy przejścia zaoszczędzonych nadwyżek emisji na drugi okres obowiązywania Protokołu. Nasze nadwyżki AAU są wynikiem zmian politycznych na przełomie 1990 roku, a nie podjętych działań redukcyjnych, co oznacza, że nie zrobiliśmy prawie nic, by ograniczyć emisje. Może czas przestać się już chwalić tym wyczynem?

Strony konwencji bez wątpienia uczyniły postępy. Trzeba zaznaczyć, że zgoda wszystkich państw, a w tym największych emitentów, do podjęcia w przyszłości wiążącej prawnie umowy nt. redukcji emisji, jest godna uznania. Jednak przyjęcie planu minimum, który nie spełnia międzynarodowych oczekiwań, nie jest sukcesem. Teraz wszystko zależy od najbliższych 4 lat, to będzie kluczowy okres negocjacji. Tym bardziej, że będziemy w tym czasie dysponować większą ilością narzędzi, niż kiedykolwiek.

DBANIE O KLIMAT PO PROSTU SIĘ OPŁACA

Niestety na klimacie nie da się zaoszczędzić. Pieniądze nie zainwestowane teraz w odnawialną energię, efektywność energetyczną, nowe technologie, adaptację i mitygację, i tak będziemy musieli wydać. W miliardach dolarów, euro i złotych będziemy liczyć straty, jakie nastąpią wskutek coraz częstszych anomalii pogodowych. Susze, powodzie, huragany... Nie żyjemy w próżni. Globalne ocieplenie wpłynie na wszystkie sektory gopodarki. Może wtedy przypomnimy sobie czas, kiedy możliwe było jeszcze budowanie przyszłości, a nie radzenie sobie z efektami przeszłości.

Klimat się zmienia, my też możemy!


Polska Zielona Sieć | Wykonanie strony: NGOmedia